Technologiczny aspekt malarstwa

Całe dawne malarstwo od starożytności począwszy posługiwało się farbami pochodzenia mineralnego, zwierzęcego i roślinnego oraz technologiami opartymi na materiałach naturalnych. Artysta sam wszystko przygotowywał: podobrazie, zaprawy, farby i werniksy do wykonania dzieła. Ten sposób pracy i realizacji dzieła zapewniał im trwałość i blask, który do dziś dnia podziwiamy z wyjątkiem takich wypadków, gdy artysta nie mógł przewidzieć wszystkich warunków, w jakich dzieło ma trwać, albo eksperymentował, przykład: Leonarda da Vinci Ostatnia wieczerza i Bitwa pod Anghiari.

Generalne niebezpieczeństwo dla trwałości dzieł sztuki zarysowało się z chwilą powstania przemysłu farb i spoiw malarskich coraz więcej posługującego się składnikami wytwarzanymi przez nową chemię. Od XIX w. notuje się wypadki samouszkodzenia, a nawet zniszczenia dzieła, na skutek użycia przez artystę nowości handlowych produkowanych przez przemysł materiałów malarskich. Znamy wiele przykładów dzieł, które z upływem czasu utraciły pierwotną barwę i blask zarówno na skutek zastosowania niewłaściwej zaprawy, jak i fabrycznych niedoskonałych farb. Eugene Delacroix w okresie malowania obrazu Rzeź na Chios pozostawał w wielkiej biedzie i kupował wtedy od handlarzy najtańsze farby, w rezultacie czego dzieło to znajdujące się w Luwrze utraciło pierwotne barwy. W Polsce w podobny sposób niemal całe dzieło Stanisławskiego, który w swej pracy nie przywiązywał wagi do spraw technologii, niszczeje.

Dzisiaj czytamy w naszej prasie doniesienia muzeologów i historyków sztuki o niebezpieczeństwie grożącym współczesnemu malarstwu, istnieje obawa, że może nie przetrwać ono nawet kilkudziesięciu lat. Nowe wspaniałe materiały malarskie i technologie nie sprawdzone upływem czasu same w sobie kryją niebezpieczeństwo. Powiększa je skłonność artystów do tworzenia dzieł w technikach mieszanych i w eksperymentach technologicznych. Muzeolodzy znają już i cytują przykłady dzieł współczesnych, w których zaobserwowano w ciągu kilku lat zachodzące niekorzystne zmiany. Niektórzy znawcy podają, że nawet dzieło Picassa nie jest wolne od tego niebezpieczeństwa.

Konserwacja dzieł sztuki już napotyka i będzie miała coraz więcej trudności nie tylko z rozpoznaniem technologii dzieła, ale z właściwym zakonserwowaniem go lub odnowieniem.

06.06.2009. 01:55

Komentarze

Ten temat nie został jeszcze skomentowany

Dodaj komentarz

* = wymagane pole

:

:

:


7 + 3 =